| A1 | Seven-Four Bars | 8:05 | ||
| A2 | Despair | 6:10 | ||
| A3 | Frances The Terror | 10:55 | ||
| B1 | The Beetle Humming In The Reeds | 9:00 | ||
| B2 | My Dominique | 7:10 | ||
| B3 | The Wardrobe | 7:10 | ||
| B4 | Mead Drinker Lola | 1:30 |
Recorded In Warsaw, January 1966
"Jazz wypełnia mi życie. Jest wszystkim - powiedział Namysłowski. - Granie w kwartecie najlepiej mi odpowiada... Do niedawna nie przywiązywałem wagi do kompozycji. Teraz do sukcesu już nie wystarczy granie tematów Horacego Silvera, nie wypada grać cudzych, zapożyczonych z płyt aranżów... Po to stworzyłem własny kwartet i muzykę, by grać, co chcę i jak chcę"
Cytując tę wypowiedź przypominam sobie drobnego, niepozornego chłopca, który dźwigając z trudem sporych rozmiarów wiolonczelę - wgramolił się na gigantyczną scenę Opery Leśnej, by zagrać w zespole Modern Combo, występującym na II Międzynarodowym Festiwalu Jazzowym w Sopocie (sierpień 1957 r.), jako nikomu nieznany solista. Jednak już kilka lat później Zbyszek Namysłowski stał się indywidualnością uznaną nie tylko przez rodzimych miłośników muzyki synkopowanej i znawców jazzu, lecz i przez wymagającą przecież krytykę zagraniczną - po licznych występach kwartetu Namysłowskiego we Włoszech, Belgii, NRF, Szwajcarii, Czechosłowacji, Jugosławii, Finlandii, Stanach Zjednoczonych.
Namysłowski przebył jak najbardziej właściwą drogę - zanim osiągnął dzisiejsze rezultaty: grał na puzonie w zespołach tradycyjnych i swingowych, przez jakiś czas na trąbce i kornecie - a jak trzeba było - akompaniował wokalistom na fortepianie. Jednakże ambitny muzyk nie gonił za efektowną etykietą "multiinstrumentalisty". Wybrał w końcu saksofon altowy, w którym odnalazł siebie bez reszty. Co należy bardzo cenić w Namysłowskim - to jego jednakowy stosunek do wszelkich stylów jazzowych: jest sobą grając hard-bob obok rhythm and blues, free-jazz i trzeci nurt obok pogranicza pop's music, a jednocześnie zafascynowanego poszukiwaniami nowatorskimi. O kompozycjach Namysłowskiego można by pisać osobny rozdział, tym bardziej, że do jego ambicji należy czerpanie ze źródeł folkloru, w rezultacie czego powstaje muzyka, którą Polska śmiało może eksportować, jako swój wkład do światowego skarbca jazzu.
Pisząc o Namysłowskim należy kilka słów poświęcić pozostałym członkom jego zespołu, którzy w jazzie nowoczesnym mają również sporo do powiedzenia. Pianista ADAM MATYSZKOWICZ (ur. 1940 r.) swoje pierwsze kroki w świecie jazzu stawiał w środowisku krakowskiej "bohemy jazzowej". W 1963 r. zabłysnął jako członek zespołu The Jazz Darings i już wtedy znawcy rokowali mu karierę, której kolejnym szczeblem był m.in. występ w kwartecie znanego polskiego saksofonisty tenorowego Michała Urbaniaka. Za granicą - poza Anglią i Jugosławią - Matyszkowicz odniósł sukces, akompaniując w Zurychu znanej polskiej grupie wokalnej "Novi", która zdobyła I nagrodę na 15 Międzynarodowym Festiwalu Jazzowym (1965). Perkusista CZESŁAW BARTKOWSKI - również pasowany został na jazzmana w środowisku studenckim, rozpoczynając karierę od gry w znanym kwartecie FAR. W 1961 r. po raz pierwszy zaprezentował się na szerokiej arenie - Międzynarodowego Jazz Jamboree w Filharmonii Warszawskiej, następnie odbył zwycięskie tournees z zespołem Namysłowskiego (min. Anglia, Włochy, NRF), a od czasu do czasu przyłącza się do innych zespołów, jak np. kwartet znakomitego pianisty Krzysztofa Komedy. Kontrabasista JANUSZ KOZŁOWSKI (ur. 1941 r.) swe pierwsze "kroki jazzowe" stawiał podobnie jak inni w studenckich zespołach nowoczesnych. Przez pewien czas grał w zespołach tradycyjnych: Warszawscy Stompersi, Ragtime Jazz Band oraz w grupie Bossa Nova Combo i big bandzie "Pagartu" - z którymi wielokrotnie występował za granicą.
1) Siódmawka - Po kompozycji opartej na polskich motywach góralskich pt. "Piątawka", w której Namysłowski zastosował rzadko w jazzie spotykany rytm 5/4, kompozytor poszedł jeszcze dalej; w "Siódmawce" użył metrum 7/4. Mamy tu przy uwzględnieniu formy free - część utrzymaną w skali melodii góralskiej. Jest to bez wątpienia jedna z najciekawszych pozycji tej płyty.
2) Rozpacz - Równie interesująca kompozycja, pod względem melodycznym i harmonicznym. Jest to dwunastotaktowa forma bluesa, jednakże bez zachowani skali bluesowej.
3) Straszna Franka - Poznajemy kwartet w klimacie free-jazzu, muzyki, która nie przemawia być może do wszystkich, jednakże jest wyrazem przemian wartości artystycznych, dokonanych w naszych czasach, wyrazem ewolucji w jazzie. Zespół improwizuje w dwóch tempach, dwóch fazach - i czyni to bardzo logicznie...
4) Chrząszcz brzmi w trzcinie - I znowu mamy do czynienia z motywem ludowym, tematem utrzymanym w charakterze krakowiaka. Grany przez kwartet z werwą i na pół-żartobliwie.
5) Moja Dominika - Typowa ballada o nieskomplikowanej harmonii, wolnym tempie. Zdradzamy tajemnicę: kompozycja powstała na część córeczki Zbyszka, Dominiki.
6) Szafa - Charakter kompozycji, granej przez zespół dynamicznie i "dirty" określić można jako "mieszankę firmową": harmonia free + rytmy big beatowe. Posłuchajmy co z tego wynikło.
7) Lola pijąca miód - Rodzaj charlestonu, żartu muzycznego z typowymi solówkami. Tu nie trzeba nic komentować, jest to po prostu relaks muzyczny.
-Józef Balcerak-
"Pomimo, że w 1964 r. gościliśmy wielu muzyków amerykańskich - jedną z najbardziej odświeżających, rzeczy, która rozgrzała brytyjską estradę jazzową była w tym roku wizyta czterech młodych Polaków. Płyta... jest dobitną ilustracją wysokiego poziomu jaki uzyskał europejski jazz"
-"Melody Maker", Londyn, z recenzji płyty "Lola" 1963-
"...Będąc ortodoksyjnym nowoczesnym zespołem jazzowym - posiada on te wszystkie walory, których przywykło się oczekiwać od ich amerykańskich odpowiedników... Jako całość - grupa świetnie zgrana. Dodajmy, że ich muzyka ma jakiś dziwnie atrakcyjny urok, wynikający zapewne z powiązania z polskim folklorem.
-"The Times", Londyn, 1963-
| Title, Format | Label | Cat# | Country | Year | ||
|---|---|---|---|---|---|---|
| Polish Jazz (6) (LP, Album) | Polskie Nagrania Muza | XL 0305 | Poland | 1966 | ||
| Zbigniew Namysłowski Quartet (Polish Jazz Vol. 6) (CD, Album) | Polskie Nagrania Muza | PNCD 306 | Poland | 2004 |